Od początku istnienia i parzenia kawa napotykała mnóstwo oporów, niechęci i odrazy wśród różnych kultur, szczególnie tych europejskich. W latach dwudziestych XVII wieku podróżnik Thomas Herbert, który poznał kawę w Persji, opisał ją jako napój sprawiający Persom „wiele radości”, mimo iż był „czarny, mętny i gorzki”. Kawa została w zasadzie porównana do paskudnej, mitycznej rzeki Styks! Po takich relacjach różnych podróżników nie należy się dziwić, że ówcześnie postrzegano „małą czarną” jako „piekielny napój”, „piekielna trucizna” albo „trucizna, którą Bóg uczynił czarną, by miała kolor diabła”. Takie postrzeganie kawy przyczyniło się do stosunkowo późnego otwarcia pierwszych kawiarń w Europie, bo dopiero w drugiej połowie XVII wieku.

Czarny kolor jaki posiadała kawa nie podobał się także we Francji. Najwyższy stopień nieprzychylności z jakim się kawa spotkała na początku kariery w Europie datuje się na połowę XVII stulecia, gdy francuski podróżnik Poullet natknął się na trasie swojej wędrówki na Wschód na karawanę wiozącą różne orientalne artykuły. Napisał on mianowicie, że jego towarzysze podróży „czekają, by im przyniesiono kawę, którą się robi z niewielkich ziarenek rosnących w Egipcie, uprażonych w piecu, zmielonych na proszek i ugotowanych w wodzie. Nawet człowiek bardzo doświadczony miałby poważne wątpliwości, gdyby musiał rozsądzić, co jest gorsze w tej mieszance: czerń czy gorycz”. Ten sam podróżnik pisał dalej, że „(…) cała rozkosz, jaką daje ten napój, polega na obserwowaniu min i grymasów, które pijąc go, musi się robić, należy jednak wziąć pod uwagę fakt, że nie wywołuje on żadnego skutku, jeśli nie pali w gardle”.

Podobne opisy w dużym stopniu wpływały na późniejsze opinie o kawie, budziły bowiem w czytelnikach albo ciekawość i chęć spróbowania tego niezwykłego napoju, albo wstręt do „diabelskiego naparu”. Na zachodzie jeszcze w rzeczonym XVII wieku przyjmowano kawę z niechęcią, ale już pod koniec tego stulecia adoptowano ją, a pierwotną odrazę puszczono głęboko w niepamięć.

Wkrótce rozwinę nieco wątek adaptacji kawy w Europie oraz powstania publicznego lokalu zwanego kawiarnia. Na razie pozostańmy na etapie zdania sobie sprawy, że ten obecnie uważany za wspaniały napój miał bardzo ciężkie początki w naszej kulturze, a jego rzekomo „diabelski” kolor, aromat i smak wcale mu w tym nie pomagał!

Facebook Comments
Załaduj więcej Redaktor
  • PROJEKT Psychoterapia: Dobre życie

    Czy to możliwe, żeby samemu, niezależnie od tego, co się obecnie dzieje, poprawić sobie ja…
  • Satelita

    Satelita Made in Poland cz.1

    Polska jako centrum budowy satelitów? Brzmi dumnie. Nawet jeśli na takie stwierdzenia jest…
  • Satelita

    Satelita Made in Poland cz.2

    Lem i Heweliusz – satelity naukowe Jeżeli będziemy trzymać się chronologii, Lem jest…
Załaduj więcej Dla pracowitych

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Najlepsze paliwo do życia – rozmowa z nestorem kulturystyki, 96-letnim Wincentym Cukierskim z Gdyni

Panie Wincenty, jak Pan się czuje po 4 latach ćwiczeń w klubie kulturystycznym? » A jak ma…