Żyjemy w czasach, gdzie posiadanie własnego samochodu to, w wielu przypadkach, konieczność. Dojazdy do pracy, do szkoły, wyjazd z rodziną, załatwienie ważnych spraw, wyjazd na zakupy wymuszają od nas – kierowców, właścicieli pojazdów – miejsca do pozostawienia swojej maszyny w bezpiecznym miejscu. Parking to miejsce postoju pojazdu mechanicznego. Zwykle bywa niestrzeżony choć w wielu miejscach znajdują się takie obiekty chronione i dozorowane a wszystko po to aby naszemu samochodowi nie przytrafiło się coś złego. Nie wyobrażam sobie pozostawienia swojego środka transportu na ulicy lub na poboczu ponieważ nigdy nie wiem co się może w takich miejscach stać z moim autem, nie parkuję też, nigdy, w miejscach niedozwolonych czy w takich, gdzie nie ma zachowanego, choć minimalnego, porządku.

Dzisiaj znalezienie parkingu nie stanowi problemu ponieważ, w dobie gdy samochodów przybywa, rozbudowuje się ta potrzebna część infrastruktury. Każda galeria handlowa, sklep, apteka, nawet ośrodek zdrowia zapewnia zmotoryzowanym klientom pozostawienia swojego środka transportu w takim miejscu aby pojazd nie przeszkadzał innym użytkownikom dróg, pieszym czy innym klientom. Jednakże ostatnio obserwuję malejącą przestrzeń miejsc parkingowych przy różnymi obiektami użyteczności publicznej. Zjawisko spadającej liczby miejsc parkingowych jest nierozerwalnie związane ze wzrostem ilości samochodów.

W wielu przypadkach, parking, bywa dodatkowym źródłem dochodu osoby, która posiada miejsce, żeby taki plac zagospodarować i umożliwiać na nim postój. Szczególnie w miejscowościach, które są atrakcyjne turystycznie, spotykamy się z sytuacją, że miejsc parkingowych, za które nie pobiera się opłat, jest znacznie mniej od tych, za które takowe opłaty są pobierane.

Muszę podzielić się z Wami refleksją na temat parkingów w Zakopanem. Uwielbiam Tatry, często tam bywam, z racji tego, że jeżdżę tam własnym samochodem, zmuszony jestem do korzystania z parkingów płatnych, ponieważ tych, za które nie pobiera się opłat jest bardzo mało a i miejsc na nich, zazwyczaj jest niewiele i nie zawsze się, na jakieś, wolne – trafi się. W Kuźnicach, kiedy wybieram się na Kasprowy Wierch, Giewont i okolice wjeżdżam na swój ulubiony parking w okolicy kościółka, niedaleko Bulwarów Słowackiego, które prowadzą do dolnej stacji kolejki linowej na Kasprowy Wierch. Stoję na ogrodzonej posesji, płacę 20 zł za pozostawienie samochodu na cały dzień i mam pewność, że nic się autu nie stanie, ponieważ jest to parking dozorowany. Miejsca na nim jest dość, jest blisko trasy, którą pokonuję i ogólnie jestem zadowolony ale kiedy wybieram się w rejony Morskiego Oka – koniecznością jest – zaparkowanie na parkingu na Palenicy Białczańskiej a to miejsce sprawia, że wolę podjechać z Zakopanego busem niż pchać się tam własnym samochodem. Raz, że to bardzo oblegany parking, dwa, że płacąc 20 zł od osobówki, nie ma pewności, że nic się gablocie nie stanie (Rysy, obicia itd.). Bywa również, że nie ma możliwości zaparkowania na właściwym parkingu (bo jest już pełny) i wtedy spotyka nas niemiła niespodzianka w postaci podchodzącego inkasenta, który każe nam zaparkować na poboczu, wzdłuż drogi do Palenicy a następnie kasuje nas normalnie, mimo, że droga nie jest własnością TPN i dlatego, jak już wspomniałem wcześniej, jest to nie fajne miejsce na postój i jest drugą stroną medalu Zakopanego, z jednej strony można znaleźć miejsce, zapłacić i mieć święty spokój, z drugiej zaś i tak musimy zapłacić, już na początku naszego pobytu w Tatrach i jesteśmy strzępkiem nerwów zanim nasza przygoda się rozpoczęła. W Zakopanem założeniem panującym jest, że: „czy się stoi, czy się leży, forsa zawsze się należy”, więc planując wypad własnym samochodem, uzbrójcie się w anielską cierpliwość, za wczas zaplanujcie, gdzie zaparkujecie i ile na to wydacie a pewnie, finalnie, najlepszym sposobem poruszania się po samym mieście, jak i dojazd do niego, to zapewne transport publiczny (zbiorowy).

Parking to niezbędny element infrastruktury drogowej a na przykładzie Zakopanego, chciałem Wam przedstawić swój własny pogląd na sprawę pozostawienia swojego samochodu w okolicach, bardzo popularnych. Wiąże się to z kosztami, obawami i nerwami.

Szymon Lisowski

Facebook Comments
Załaduj więcej Redaktor
Załaduj więcej Dla zmotoryzowanych

Dodaj komentarz

Sprawdź też

Cokół – budownictwo

Ta górna, wystająca pod teren część ściany fundamentowej, chroni elewację przed zawilgocen…