Jakie cechy współczesnych ojców zmotywowały pana do zajęcia się tym tematem?

Michał Będźmirowski
Michał Będźmirowski

Ująłbym to inaczej. Podczas pracy nad Projektem, ale także dziś, nie wyszukuję u nikogo wad czy konkretnych cech. Skupiam się bardziej na potrzebach, marzeniach, planach, które mam sam, jako mężczyzna, mąż, ojciec. Napisanie książki też wynikało z potrzeby stworzenia dla przyszłych ojców swego rodzaju pamiętnika mężczyzny, który tym ojcem został. Chciałem pokazać, z czym się zmagałem, jakie miałem oczekiwania vs. rzeczywistość, którą zastałem. Prowadzenie błoga to także obserwacja tego, co dzieje się wokół, jakie mam aktualnie przemyślenia na dany temat. Czasem odnoszę się do problemów, z którymi borykają się moi czytelnicy, bo dostaję sporo wiadomości, zapytań czy nawet próśb o poruszenie danych kwestii.

Jak duże jest zainteresowanie pańskim projektem?

To także niełatwe pytanie. Nie chcę być nieskromny, bo zainteresowanie jest bardzo duże, ale i tak dostrzegam w nim ogromny potencjał i myślę przekornie, że jeszcze o mnie usłyszycie.

Myślę, że będzie to dla nas prawdziwa przyjemność. Jak wielu ludzi można zaszeregować do rzędu osób proszących o pomoc, bo nie dają sobie rady z sytuacją, w jakiej się znaleźli?

Pozostawię to dla siebie. Osoby, które się do mnie zwracają poza oficjalnymi komentarzami na blogu, Instagranie czy Facebooku z pewnością chcą pozostać anonimowi i nie będę robił tu rysu psychologicznego. Zresztą, nie jestem fachowcem i zawsze odpowiadam wszystkim tak, jakbym radził czy wspierał kolegę, a nie jak psycholog. Zawsze jednak staram się wesprzeć dobrym słowem i cieszą mnie serdeczności, które otrzymuję od czytelników.

Co tych ludzi przyciąga do pana?

Jestem prawdziwy. Nikogo nie udaję, nie staram się nikomu na siłę zaimponować. Chyba to doceniają ludzie. Modny Tata to ja -normalny gość, który ma wady i zalety, gorsze i lepsze dni. Nie kreuję się na ideał i często podkreślam, że ciągle nad sobą pracuję, jak każdy z nas.

Czy wierzy pan, że pańskie rady zostaną wprowadzone w życie?

Nie daję gotowych rozwiązań i nie wymagam ich realizacji. Pokazuję możliwości, staram się inspirować do pewnych działań, ale nikogo z nich nie rozliczam. Każdy ma swoje życie.

Spis treści:

Rozmowa Michałem Będźmirowskim cz.1

Rozmowa Michałem Będźmirowskim cz.2

Rozmowa Michałem Będźmirowskim cz.3

Facebook Comments
Załaduj więcej Redaktor
Załaduj więcej Dla aktywnych

1 komentarz

  1. […] 3 minuty temu Rozmowa Michałem Będźmirowskim cz.2 […]

Dodaj komentarz

Sprawdź też

smak dzieciństwa

Ten, kto wyprowadził się z domu rodzinnego i wie, co oznacza samodzielność rozumie tęsknot…