Polska jako centrum budowy satelitów? Brzmi dumnie. Nawet jeśli na takie stwierdzenia jest jeszcze za wcześnie, warto wiedzieć, że również u nas powstają obiekty wysyłane później w kosmos. W jakich warunkach są konstruowane tego typu urządzenia?

Nazwy, takie jak PW-Sat. Lem czy Heweliusz, są doskonale znane polskim pasjonatom astronomii oraz eksploracji przestrzeni kosmicznej. To sztuczne satelity skonstruowane w naszym kraju. Konstruowanie satelitów to dziedzina badań kojarzona głównie z NASA, Roskosmosem czy Europejską Agencją Kosmiczną (ESA – European Space Agency), ale i w Polsce jest ona stopniowo rozwijana. W drugiej połowie 2016 roku po raz pierwszy w naszym kraju opracowano i zbudowano satelitę komercyjnego. To kolejny kamień milowy na drodze do polskiej eksploracji kosmosu. Zacznijmy jednak od początku.

PW-Sat – pierwsze koty za płoty

Pierwszy z nich – PW-Sat – to konstrukcja opracowana i zbudowana przez studentów Politechniki Warszawskiej (stąd litery „PW” w nazwie urządzenia). Projekt zainicjowany przez Studenckie Koło Astronautyczne oraz Studenckie Koło Inżynierii Kosmicznej rozpoczął się w 2005 roku. Grupa ambitnych studentów wpadła na pomysł zbudowania od podstaw całego satelity. Słowo „ambitnych” zdecydowanie pasuje. Nikt wcześniej w naszym kraju nie podjął takiego wyzwania. Na etapie opracowywania pomysłu zdecydowano się na konstrukcję typu CubeSat lU, czyli – mówiąc potocznie – satelitę w kształcie kostki. Celem satelity było testowanie technik deorbitacji oraz innowacyjnego typu fotoogniw elastycznych (nie stanowiły one części systemu zasilania wewnętrznego satelity, były jedynie przedmiotem eksperymentu). Urządzenie zbudowane przez polskich studentów, którzy już na etapie konstrukcji współpracowali z naukowcami z Centrum Badań Kosmicznych PAN, jest bardzo niewielkie. Satelita typu CubeSat to obiekt o wymiarach 100x100x113 milimetrów i masie nieprzekraczającej 1330 gramów. Tego typu obiekty są w nomenklaturze urządzeń wysyłanych w kosmos określane pikosatelitami. Jednak fakt, że sprzęt jest mały, absolutnie nie umniejsza rangi wyzwania. Pamiętajmy, że bez względu na rozmiary satelity urządzenie musi być wyposażone we własne systemy zasilania, moduły łączności z Ziemią oraz – co najważniejsze – ładunek użyteczny, czyli w tym przypadku aparaturę badawczą stanowiącą o sukcesie danej misji. Pikosatelity typu CubeSat to urządzenia, w których nie wolno stosować żadnej pirotechniki. Nie chodzi tu o jakieś systemy obronne, lecz o… silniki manewrowe. Zakazane jest również użycie jakichkolwiek materiałów niebezpiecznych. PW-Sat został umieszczony na orbicie okołoziemskiej 13 lutego 2012 roku. Wyniosła go rakieta Vega z Gujańskiego Centrum Kosmicznego w Gujanie Francuskiej – fracusko-europejskiego kosmodromu, wykorzystywanego m.in. przez ESA, CNES (francuska agencja kosmiczna) czy firmę Arianespace. Niestety, pionierska próba nie zakończyła się pełnym sukcesem. Specjalny „ogon” deorbitacyjny z elastycznymi ogniwami nie rozwinął się. Niemniej misję oceniono pozytywnie. PW-Sat był jednym z siedmiu satelitów studenckich (pozostałe nie były polskie). Tylko trzy włącznie z PW-Satem prawidłowo rozłożyły anteny i odebrano z nich sygnał na Ziemi. Po dwóch latach, 8 miesiącach i 15 dniach w kosmosie, pierwszy polski satelita zakończył swoją misję, spłonąwszy w atmosferze ziemskiej. Pierwszy krok został zrobiony: choć nie uniknęliśmy potknięcia, poszliśmy dalej.

 

Czytaj dalej: https://weselnykamerzysta.pl/satelita-made-in-poland-cz-2/

Facebook Comments
Załaduj więcej Redaktor
Załaduj więcej Dla niego

Dodaj komentarz

Sprawdź też

Niepowtarzalne smaki

Dla wielu osób smak potrawy jest najważniejszy. Przez nieodpowiedni dobór czy złą ilość pr…