Spojrzenie zza krat

Mężczyzna zagubiony

To wtedy Bill zaczął tracić kontrolę nad swymi emocjami. Coraz częściej dawało się dostrzec, że wyłamuje się z norm postępowania, jakiego oczekuje się od żonatego mężczyzny z dwojgiem małych dzieci. Zaczęto go widywać z innymi kobietami. Wolnych i radosnych godzin nocnych nie spędzał już, jak dawniej, przy barze w klubie Moniki. U jego boku obok innych kobiet, pojawiała się coraz częściej Carol, jego dawna miłość, specjalistka od castingu w jednej z kompanii telewizyjnych. W końcu pokonała całą konkurencję i zapanowała nad nim bez reszty, doprowadzając do tego, że Bill tracił poczucie rzeczywistości i bezpieczeństwa. Zachowywał się niefrasobliwie, jak mężczyzna stanu wolnego, niedbający o to, co mówią ludzie ze środowiska, a nawet członkowie rodziny.

Helen Cartera, siostra Moniki, była świadkiem jednego z takich zachowań.

– Bill zaprosił mnie na przyjęcie do jednego z klubów -wspomina. – Przedstawiał mnie znajomym jako siostrę żony. Wszystko było więc w jak najlepszym porządku. Bawiliśmy

się świetnie do czasu, gdy pojawiła się Carol i bezceremonialnie usiadła mu na kolanach. Wcale mu to nie przeszkadzało. Sprawiał wrażenie, jakby tylko na to czekał.

O jego niezrozumieniu dla powszechnie obowiązujących norm i wartości świadczy próba szukania rady u rodziców. W sposób wyjątkowo emocjonalny, niemal płacząc, wyjaśniał im, że zdradzając żonę, postępuje jak najbardziej właściwie, bo czyni to tylko i wyłącznie… z miłości. Oczekiwał od nich zrozumienia, a nawet potwierdzenia, że jego postępowanie jest właściwe. Zamiast tego -jak można się było spodziewać

– spotkał się z krytyką i potępieniem. Matka nie mogła nakrzyczeć na dorosłego mężczyznę, ojca dwojga dzieci. Ostrzegała go jednak, że świadomie pogrąża się w kłopotach.

– Jeśli ci nie zależy na Monice i waszych dzieciach, ani na opinii rodziny oraz waszych przyjaciół, pomyśl przez chwilę o sobie

– doradziła matka. – Uświadom sobie fakt, że zdradzając żonę, godzisz właściwie w siebie. Możesz paść ofiarą niewyobrażalnych komplikacji.

Bill się tym jednak nie przejął i nadal brnął w kłopoty. Monika, matka jego dzieci i ambitna kobieta sukcesu, która do pewnego stopnia wspierała rodzinny budżet, przestała być dla niego ważna, przegrała

w konkurencji z „kobietą ze środowiska”. 4 marca 2010 roku, niemal miesiąc przed kolejną rocznicą ślubu, postanowił zagrać z nią w otwarte karty. „Carol i ja jesteśmy szczęśliwymi kochankami!” – napisał jej w e-mailu.

Podobno natychmiast tego pożałował, ale było już za późno. To straszne zdanie, oficjalne przyznanie się do zdrady małżeńskiej, trafiło do adresatki.

Ciąg dalszy artykułu: Spojrzenie zza krat: https://weselnykamerzysta.pl/tag/spojrzenie-zza-krat/

Facebook Comments
Załaduj więcej Redaktor
Załaduj więcej Dla aktywnych

Dodaj komentarz

Sprawdź też

Jak skutecznie szukać pracy?

Poszukiwanie pracy bywa bardzo stresujące i czasochłonne. Musimy przejrzeć wiele ofert pra…