– Do franczyzodawców zgłaszają się zarówno osoby zainteresowane ich konceptem, ale nie posiadające kapitału na start, jak i takie, które dopiero szukają pomysłu na biznes. Dzięki znajomości wymagań kapitałowych dawców licencji możemy pomóc obu grupom -mówi Katarzyna Smolaga.

Wydawać by się mogło, że nic prostszego, jak tylko wziąć z banku pieniądze, od franczyzodawcy receptę na biznes i uruchomić własną firmę. Niestety, czasy kredytowego rozdawnictwa skończyły się wraz z nadejściem kryzysu, a i dawcy licencji nie podejmują już współpracy z każdym, kto zaproponuje raptem dobre chęci.

– Osoba zamierzająca otworzyć własny biznes, lecz nieposiadająca własnego kapitału będzie mieć nie lada problem z pozyskaniem finansowania. Bank zażąda od niej przedstawienia stosu danych finansowych, historii kredytowych, wyciągów bankowych. Jeżeli początkujący przedsiębiorca nie będzie w stanie przedstawić takich dokumentów – odejdzie z kwitkiem albo będzie zmuszony poszukać poręczyciela – mówi Małgorzata Olczyk, menedżer ds. finansowania mikrofirm FM Banku.

Rozwiązaniem dla takiej osoby może być skorzystanie z oferowanych przez banki kredytów z zabezpieczeniem z funduszy unijnych, do których nie są wymagane pełne dane finansowe kredytobiorcy, ani dodatkowe zabezpieczenia.

– W FM Banku osoby planujące otwarcie punktu franczyzowego, mogą otrzymać kredyt w wysokości do 80 tys. zł. Bank ustala zasady i warunki finansowania dla konkretnej sieci franczyzowej, opierając się na danych finansowych i biznes planie franczyzodawcy – tłumaczy Małgorzata Olczyk.

Ufaj i sprawdzaj

Na rynku nie brakuje systemów franczyzowych kuszących niskimi barierami wejścia i szybkim zyskiem. Tania licencja i niezbyt wygórowany koszt inwestycji nie powinny jednak być jedynymi kryteriami wyboru dawcy licencji. Zbyt atrakcyjne warunki przystąpienia do sieci powinny wręcz zaalarmować kandydata – na rynku nie brakuje naciągaczy, którzy na względzie mają przede wszystkim nabijanie swojej kiesy opłatami franczyzowymi, a nie sukces partnerów.

– Franczyzowa współpraca ma sens tylko i wyłącznie wtedy, kiedy jest oparta na wzajemnym zaufaniu i jasnych intencjach. Oferta franczyzy kierowana do potencjalnych franczyzobiorców powinna być dopracowana w najdrobniejszych szczegółach i poparta doświadczeniami z wcześniej uruchomionej jednostki własnej. Biorcy i dawca

licencji muszą grać do jednej bramki, a sieć powinna być ich wspólnym dobrem. Dopiero wtedy mają szansę na pomnażanie zysków i rozwój – mówi Monika Dąbrowska, prezes Polskiej Organizacji Franczyzodawców.

Zawarcie umowy franczyzowej przypomina zawarcie związku małżeńskiego. Od chwili złożenia podpisu na dokumencie, partnerzy zobowiązują się wspólnie cieszyć darami losu i znosić trudności, jakie ten im zgotuje. Oboje deklarują chęć gry w jednej drużynie i walkę o wspólne cele. Tak, jak nikt nie staje na ślubnym kobiercu dzień po pierwszej randce, tak i nikt nie wchodzi w biznesowy związek z niesprawdzonym kontrahentem. Biorca licencji musi zaufać franczyzodawcy, ale jednocześnie przyjrzeć się historii sieci, jej wynikom i porozmawiać ze współpracującymi z nią partnerami. Dopiero wtedy może z pełną świadomością przystąpić do systemu i zarabiać wspólnie z jego twórcami. Kiepska franczyza, choć może i tania, pozostanie kiepskim pomysłem na biznes.

Grzegorz Morawski

Spis treści:

Część – 1 https://weselnykamerzysta.pl/tani-biznes-sposobem-na-zycie-cz-1/
Część – 2 https://weselnykamerzysta.pl/tani-biznes-sposobem-na-zycie-cz-2/
Część – 3 https://weselnykamerzysta.pl/tani-biznes-sposobem-na-zycie-cz-3/
Część – 4 https://weselnykamerzysta.pl/tani-biznes-sposobem-na-zycie-cz-4/
Część – 5 https://weselnykamerzysta.pl/tani-biznes-sposobem-na-zycie-cz-5/
Część – 6 https://weselnykamerzysta.pl/tani-biznes-sposobem-na-zycie-cz-6/

Facebook Comments
Załaduj więcej Redaktor
Załaduj więcej Dla pracowitych

Dodaj komentarz

Sprawdź też

Cokół – budownictwo

Ta górna, wystająca pod teren część ściany fundamentowej, chroni elewację przed zawilgocen…